|
|
|
Bieg Chomiczówki wg. Miśka, czyli poradnik jak nie poprawiać życiówki |
|
|
|
Wpisany przez Misiek
|
|
czwartek, 22 stycznia 2009 12:02 |
|
Chomiczówka, Chomiczówka kolejna piętnastka lecz nie życiówka...
Szczególnie początkujący biegacze narażeni są na stałe poprawianie swoich wyników życiowych, to oczywiste. Pierwsze nieudolne treningi, zdobywana wiedza, tracone kilogramy, budowana stale wydolność i szybkość. Do niedawna do nich należałem i potem przyszła zeszła wiosna, bardzo intensywne treningi czego efektem były dość wyśrubowane (jak na moje możliwości) wyniki na 10km, w półmaratonie i maratonie. Z początkującego przekształciłem się w amatora. Do tych wyśrubowanych wyników zupełnie nie przystaje jednak wynik na 15k, no po prostu się nie trafił bieg w odpowiednim momencie, a 15km w Półmaratonie Warszawskim minąłem 3 min szybciej od mojej życiówki na tym dystansie. To w ramach wstępu. |
|
Więcej…
|
|
V Maraton Komandosa czyli „co czeka Galerię w 2009 roku?” |
|
|
|
Wpisany przez Miodzio
|
|
sobota, 13 grudnia 2008 13:09 |
|
Spotkania na lublinieckiej ziemi miały dla mnie dotychczas charakter typowo mundurowy. Imprezy biegowe jakie organizuje w Kokotku Wojskowy Klub Biegacza „META” Lubliniec mają zawsze w swojej formule kategorię "mundurowi", ale jak się w sierpniu sami przekonaliśmy jest tam zawsze miejsce do wspaniałej rywalizacji dla biegającego cywila. Szlaki w Kokotku reprezentacja Galerii przetarła już dwukrotnie: w sierpniu 2007 i 2008 roku podczas słynnego już na cały kraj Biegu Katorżnika. Była tam również i ukończyła w pięknym stylu tegoroczną edycję nasza Galerianka – Ania emce. Myślę, że te doświadczenia mogą być wspaniałym preludium dla całej Galerii do ukończenia w przyszłym 2009 roku „Lublinieckiego Szlema”. Prawo posiadania unikalnego certyfikatu otrzymuje każdy, kto w danym roku ukończy trzy biegi: Bieg Katorżnika (sierpień), Bieg o Nóż Komandosa (październik) i Maraton Komandosa (listopad).
|
|
Więcej…
|
|
|
Bieg z Canalettem w garści |
|
|
|
Wpisany przez jang
|
|
wtorek, 06 stycznia 2009 22:20 |
|
 Nowy rok rozpocząłem bardzo osobliwie. Podobnie jak i w poprzednich latach postanowiłem po sylwestrowej nocy w ramach oczyszczenia organizmu skorzystać z zaproszenia Andrzeja Krochmala i wybrać się w południe 1 stycznia 2009 r. na imprezę orientalistyczną. Nosiła ona nazwę VII Noworoczno-Bąbelkowe Marsze na Orientację. Tym razem miała ona wyjątkowy przebieg i została zrealizowana wg pomysłu Leszka Hermana-Iżyckiego, tego samego, który zgotował nam hardkorową trasę rowerową na Dymno 2008.
W samo południe zebraliśmy się na piaszczystej plaży po praskiej stronie Wisły w okolicach ZOO. W sumie było około 30 osób. Przed nami roztaczała się panorama Starego Miasta po drugiej stronie rzeki. Zaczęliśmy od tradycyjnych noworocznych bąbelków i symbolicznego fajerwerku. Rozpoczęcie rywalizacji uwieczniał radiowy dziennikarz, który przeprowadził kilka wywiadów z organizatorami, a i ja miałem okazję powiedzieć parę zdań do mikrofonu.
Potem głos zabrał budowniczy trasy Leszek i nieźle nas zaskoczył. Bowiem dziś zamiast map mieliśmy otrzymać czarno-białe reprodukcje obrazów Canaletta (a właściwie Bernardo Bellotto) przedstawiających Warszawę...
|
|
Więcej…
|
|
33 Maraton w Amsterdamie |
|
|
|
Wpisany przez Dżastin
|
|
środa, 19 listopada 2008 23:36 |
19 października miałam okazję uczestniczyć w 33 maratonie w Amsterdamie. Relację chciałam napisać jako przestrogę dla tych, którzy dopiero planują swój udział w maratonie. Zamieszczę w niej szereg błędów, które złożyły się na gorszy czas niż ten, którego się spodziewałam i na który byłam przygotowana. Ale od początku...
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 9 z 11 |