Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates


statystyka
Relacja Dżastin z 40-tego ING New York City Maraton 01.11.09 Drukuj Email
Wpisany przez Dżastin   
poniedziałek, 16 listopada 2009 22:35

Maraton w Nowym Jorku był dla mnie drugim maratonem za oceanem w ciągu jednego miesiąca. Stąd, mam jeszcze świeże wspomnienia z Chicago i porównanie do maratonu w Nowym Jork – różnego od tego nad jeziorem Michigan.

Podobnie jak przed maratonem w Chicago przyleciałam na 4 dni przed startem. Bazę noclegową miałam również w hostelu  – tym razem blisko mety YMCA w Central Parku, bo start i meta w Nowym Jorku są w zupełnie innych miejscach. Już w czwartkowy poranek mogłam przebiec się po pięknych terenach parku z koleżanką Moniką Caban- Benavides. Tego dnia już ustawiano metę i mogłyśmy obserwować przygotowania do wielkiego niedzielnego biegu - już 40 w historii po tej samej trasie kończącej się właśnie w Central Parku. Dla mnie wyjątkowego, bo 40 –tego tak jak moje urodziny. Tłumy biegaczy były widoczne tego dnia, w tym grupy zorganizowane (najczęściej z biur podróży lub w ramach wspierania fundacji charytatywnych) I tu jest pierwsza różnica – Nowy Jork jest marzeniem wielu biegaczy, stąd płacą, aby dostać się lub biorą udział w loterii tak jak mi się udało wyciągnąć los szczęścia. W Chicago wystarczy zgłosić się odpowiednio wcześnie, żeby wystartować. Na trasie maratonu w Nowym Jorku widać dużo debiutantów. W Chicago raczej doświadczeni biegacze, chcący uzyskać życiowy wynik ze względu na szybką trasę.

Więcej…
 
„VI Maraton w Starej Miłośnie” czyli brat „Wesołej Stówy” Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 01 listopada 2009 23:22

Impreza biegowa przygotowana, podobnie jak „Wesoła Stówa”, przez Stowarzyszenie Sąsiedzkie Stara Miłosna. Podobnie, bo skupia wokół siebie wspaniałych ludzi, zaprasza ich do magicznego miejsca na mazowieckiej części globu i zapisuje trwały ślad w kalendarzu każdego startującego tam biegacza. Tak właśnie jest kiedy GALERIA powraca ze ścieżki biegowej w Mazowieckim Parku Krajobrazowym (MPK). A jest to szczególnie malownicze miejsce. GALERIA odwiedza je już od kilku lat regularnie.

MPK to przede wszystkim jeden z moich ulubionych rewirów treningowych. Pod czujnym nadzorem Ani Pawłowskiej–Pojawy (B&B) odbyłem tam większość moich długodystansowych treningów przed maratońskich. Zawsze lubiłem tam biegać.

Więcej…
 
50 km niedzielna przebieżka czyli o najkrótszym biegu w ramach XXXVI Maratonu Pieszego w Puszczy Kampinoskiej Drukuj Email
Wpisany przez Ania emce   
środa, 14 października 2009 22:23

Bieg z tradycjami, również w naszym klubie. Gdzieś tak pod koniec lata powiedziałam sobie dość maratonów na asfalcie. Dobrze, że jest „maraton” w formule 50 km, 75 km, 100 km tak blisko w Kampinosie. Plus tego biegu to, że nie ma w nim komercji, tłumów, całej otoczki medialnej, nie ma też jakiegoś nacisku na wynik, jest luz. No i jest piękna trasa po Puszczy Kampinoskiej, opisana w taki sposób, że podczas biegu trzeba być czujnym, by nie zboczyć z trasy i nie nadłożyć kilometrów, co mi się jednak zdarzyło dwukrotnie.

Jako że w nocy wolę spać, wybór miałam prosty – trasa 50 km w niedzielę. Start po godz. 8 z trasy startu Biegu Truskawki. Wystartowałam ok. 8.15, stąd czas oficjalny mam inny niż rzeczywisty (7 h 08 min). Przez pierwszą godzinę, na prostym szlaku żółtym do Cmentarza Wiersze  walczyłam z camelbackiem. Była to moja pierwsza próba tego sprzętu. Jakoś się z tym uporałam, biegłam raczej truchtałam, właśnie z uwagi na obciążenie camelbacka w postaci 2 litrów napoju (później okazało się że o litr za dużo) i pakietu batonów. Trasa po Puszczy piękna i prosta: widoczne oznaczenia szlaku.

Więcej…
 
XXXI MARATON WARSZAWSKI – 2009 Drukuj Email
Wpisany przez tomir   
środa, 21 października 2009 21:19

31. Maraton Warszawski wystartował dokładnie o godzinie 9:00 w dniu 27 września 2009 roku. Była to ponownie niepowtarzalna impreza, w której można było zobaczyć w całym przekroju nasze społeczeństwo. Udział w nim wzięli bowiem wszyscy którzy ukończyli 18 lat. Byli to zarówno dziennikarze, politycy, biznesmeni, studenci, nauczyciele, żołnierze oraz wiele innych osób, znanych i nieznanych. Były to także osoby starsze i młodsze, kobiety i mężczyźni, Polacy i obcokrajowcy. Wiele też było Klubów Biegacza i oczywiście nie mogło zabraknąć wśród nich Klubu Biegacza GALERIA Warszawa. Podziałów tych można by jeszcze wiele wymieniać ale dla wszystkich z linii startu do mety przewidziany był do pokonania dystans 42 km 195 metrów. Wszyscy więc bez względu na to kim byli musieli przebiec tyle samo i męczyć się tak samo jak inni. To właśnie sprawia, że Warszawski Maraton jest imprezą nie tylko dla jej mieszkańców ale dla wszystkich.

Więcej…
 
„Ich bin ein Berliner!” – czyli jeszcze bliżej GALERII Drukuj Email
Wpisany przez Miodzio   
środa, 14 października 2009 22:07

Z punktu widzenia biegacza maratończyka możemy z Jakubem śmiało wypowiedzieć to historyczne i słynne już zdanie – „Jestem Berlińczykiem!”. Czyli o jeden krok do przodu w kształtowaniu oblicza prawdziwego Galernika, który nie tylko w swoim biegowym życiu nastawia się na poprawę życiówek, ale przede wszystkim dba o klubowe tradycje. Bo Maraton Berliński to już galeryjna tradycja. To bogata w doświadczenia i przeżycia historia wielu Galerian.

Berlin był długo oczekiwanym przeze mnie maratonem. Dwukrotnie już próbowałem w nim wystartować, ale los od dwóch lat płatał mi figle. Trzeci raz okazał się jednak udanym. Jakub również miał na oku ten maraton, bo zarówno on jak i ja debiutowaliśmy na zagranicznej ścieżce maratońskiej.

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 3 z 11
©2008-2009 KB Galeria Warszawa, Powered by Joomla! 1.5
Ask ve Sevgi  - Ask ve Sevgi sitesi - Ask ve sevgi blogu - Ak ve sevgi - ak ve Sevgi sitesi