|
10 lipca 2010 r. w Górach Stołowych rozegrano po raz pierwszy maraton, który można uznać za najtrudniejszy w Polsce. Większość trasy stanowiły kamieniste górskie ścieżki, a spora część biegu wiodła wśród ciasnych skalnych labiryntów Gór Stołowych i czeskiego pasma Broumovske Steny (ponad połowa trasy znajdowała się na terytorium Czech). Amplituda wzniesień wynosiła około 470 m, a na ostatnim kilometrze maratonu trzeba było pokonać 665 stopni schodów wiodących z Karłowa do mety na tarasie schroniska na Szczelińcu Wielkim (919 m n.p.m.). Meta była też najwyżej położonym punktem maratonu.
Dodatkowym problemem była pogoda. Temperatura w czasie biegu przekraczała 30 stopni Celsjusza, na niebie nie było ani jednej chmurki. Na szczęście większość trasy wiodła przez zalesione tereny. Tam gdzie osłony drzew nie było – żar lał się z nieba. Wystartowało 102 zawodników, do mety dotarło 93. Zwycięzca biegu Piotr Karolczak z Poznania miał czas 4:18, a drugi na mecie Artur Kurek 4:54, co chyba najlepiej świadczy o skali trudności. Impreza była bardzo dobrze zorganizowana przez gospodarzy schronisk Pasterka (start) i Na Szczelińcu (meta), a atmosfera bardzo sympatyczna. Jeżeli będzie ona rozgrywana w przyszłym roku, to gorąco ją polecamy. Ale jest to wyjątkowe wyzwanie i wymaga dobrego przygotowania. To zupełnie co innego niż maratony poprowadzone asfaltowymi drogami, wymagane jest odpowiednie przygotowanie i sprzęt (wskazany jest np. camelback i obuwie trailowe). Za to pod względem widokowym – coś wspaniałego.

W Maratonie Gór Stołowych wzięła też udział dwójka reprezentantów KB GALERIA Warszawa: And i Jang. Oboje zresztą dotarli jednocześnie do mety z czasem 6:24:35. Czas ten pozwolił Ani Dobkowskiej (And) na zajęcie trzeciego miejsca w klasyfikacji kobiet, a Jan Goleń (Jang) był na 36. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Obszerna relacja z Maratonu Gór Stołowych na Bieganie.pl: http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=116&id=1995 Reportaże filmowe z maratonu w TV Kłodzka: http://www.tvklodzko.pl/telewizja/708-maraton-gor-stoowych.html


Zdjęcja (poza miniaturką) dzięki uprzejmości Moniki Strojny i Piotra Kosmali ze Speleo Racing Team.
jang
|