Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates


statystyka
XXXI MARATON WARSZAWSKI – 2009 Drukuj Email
Wpisany przez tomir   
środa, 21 października 2009 21:19

31. Maraton Warszawski wystartował dokładnie o godzinie 9:00 w dniu 27 września 2009 roku. Była to ponownie niepowtarzalna impreza, w której można było zobaczyć w całym przekroju nasze społeczeństwo. Udział w nim wzięli bowiem wszyscy którzy ukończyli 18 lat. Byli to zarówno dziennikarze, politycy, biznesmeni, studenci, nauczyciele, żołnierze oraz wiele innych osób, znanych i nieznanych. Były to także osoby starsze i młodsze, kobiety i mężczyźni, Polacy i obcokrajowcy. Wiele też było Klubów Biegacza i oczywiście nie mogło zabraknąć wśród nich Klubu Biegacza GALERIA Warszawa. Podziałów tych można by jeszcze wiele wymieniać ale dla wszystkich z linii startu do mety przewidziany był do pokonania dystans 42 km 195 metrów. Wszyscy więc bez względu na to kim byli musieli przebiec tyle samo i męczyć się tak samo jak inni. To właśnie sprawia, że Warszawski Maraton jest imprezą nie tylko dla jej mieszkańców ale dla wszystkich.


Dawniej zwany Maratonem Pokoju dziś różni się tylko nazwą. Maraton Warszawski przechodził wiele kryzysów ale dziś jest jedną z największych imprez sportowych w naszym kraju. Jego rozwój w ostatnim czasie jest bardzo dynamiczny. Jest to w głównej mierze zasługa organizatora, którym jest Fundacja Maraton Warszawski z jej szefem Markiem Troniną na czele. Fundacja zadbała aby oprawa maratonu była jak najlepsza i wywołała wokół samej imprezy taki szum medialny, że nie sposób jej nie zauważyć. Ale co jest chyba najważniejsze swoimi działaniami promującymi samo bieganie zachęcili wiele osób do uprawiania tej dyscypliny sportu. Wszak jest to najprostsza i najtańsza forma aktywności ruchowej jaką może sobie zafundować każdy amator. Dzięki tym i wielu innym działaniom można pasjonować się maratonem i brać w nim czynny udział, ale można też podziwiać tłumy zmagające się z dystansem i z samym sobą.


Fot.: zdjęcie Jacka Fomickiego - nagroda specjalna w konkursie Maratonu Warszawskiego za zdjęcie zbiorowe, przedstawia uczestników 31. Maratonu Warszawskiego na Trakcie Królewskim.


31. Maraton Warszawski zgodnie z oczekiwaniami zgromadził na starcie ponad 4 tysiące osób. Bieg co prawda ukończyło dokładnie 3164 osoby ale nie zmienia to faktu, iż rosnący z roku na rok rekord frekwencji i tym razem został poprawiony. Sukces taki można było przewidywać na podstawie rozgrywanych wcześniej biegów o Puchar Maratonu Warszawskiego oraz 4. Carrefour Półmaratonu Warszawskiego, który odbył się pod koniec marca b.r. i jak pamiętamy zgromadził ponad 5 tysięcy osób. Warto zaznaczyć, że połowę stanowili wówczas debiutanci. Jest to także wielki dowód na to, że Warszawa pokochała bieganie.


tomir w barwach narodowych na trasie - fot. Miodzio


Maraton wygrał Etiopczyk Teshome Gelane Etany. Jego czas to 2.12:03 - zaledwie o 13 sekund gorszy od ustanowionego w zeszłym roku rekordu. Drugi był Adam Draczyński z czasem 2.12:56, a trzeci Mariusz Giżyński (2.17:15). U Pań najszybsza okazała się Białorusinka  Anastasiya Padalinskaya, jej czas to 2.44:55. Bardzo ważna była też znakomita postawa zawodników z Klubu Biegacza Galeria Warszawa. Co prawda tym razem klub reprezentowała tylko jej męska część ale są już sygnały, że w przyszłym roku to się zmieni. Galerianie nadawali ton rywalizacji i co najważniejsze żaden z nich nie „wymiękł”. Pokonali trasę maratonu w następującej kolejności:

Rumi (3:23:45)

Tomir (3:44:32)

Grej (3:55:14)

Jang (4:12:06)

Anka (4:48:47)

Maine-coon (5:01:11)

Bohdan (6:14:22)

AnKa dumnie pręży pierś przy Moście Świętokrzyskim - fot. Miodzio



Grej pozdrawia szalejących kibiców - for. Miodzio


Niewątpliwie prócz biegaczy swój udział bardzo wyraźnie w imprezie zaznaczyli kibice. Tu także bardzo mocno dawali o sobie znać członkowie Klubu Biegacza Galeria Warszawa. Wśród tłumów kibiców prym wiedli Miodzio i Pierwszy Gal. Nie byli oni jednak osamotnieni gdyż mieli ze sobą tzw. domowy klub kibica oraz doskonałe wyposażenie nagłaśniające. Galeryjne rodziny wspierały biegaczy nie tylko dopingiem ale też, jak chociażby rodzina Janga na jednym z punktów odżywczych zasilała biegaczy w napoje. Jednym słowem żółto-czerwoni wraz z rodzinami byli wszędzie.

AnKa i Maine Coon "robią" klimat galeryjny na Pl. Piłsudzkiego - fot. Miodzio


Tegoroczny maraton wzbudzał wiele emocji a jedną z nich był limit czasu na pokonanie trasy, który wynosił aż 8 godzin. Opinie na ten temat były podzielone. Jednak należ się wielki ukłon w stronę organizatora gdyż w ten sposób wszyscy dostali szansę na udział w tak wspaniałej imprezie, bez obawy, że nie zmieszczą się w sześciogodzinnym limicie czasu. Należy zauważyć przy tym, że bardzo mało jest maratonów i to nie tylko w Polsce, w których mogły by uczestniczyć swobodnie osoby starsze, niepełnosprawne itp. Spośród startujących Galerian w takiej sytuacji znalazł się Nasz Wspaniały Kolega Bohdan, który stwierdził, że dla niego był to prezent od organizatora, a pokonując trasę mógł bawić się biegiem, podziwiać innych a nawet dyskutować z kibicami i wreszcie przestać nerwowo spoglądać na zegarek. Co więcej Bohdan wraz z pozostałymi osobami startującymi o godzinie siódmej osobiście podziękowali organizatorowi za taką inicjatywę a nawet wznieśli głośny okrzyk na jego cześć „hip hip hura hura”. Sam zaś dyrektor imprezy Marek Tronina przed biegiem powiedział, że 8 godzin ustanowiono po to by zapewnić komfort psychiczny wszystkim tym, którzy boją się, że zabraknie im czasu na pokonanie trasy.


Fot.: zdjęcie Katarzyny Szymańskiej – medale 31. Maratonu Warszawskiego.

Opisując 31. Maraton Warszawski nie można pominąć przebiegu jego trasy. W trzydziestojednoletniej historii ulegała on wielokrotnie zmianom i tym razem też została nieco zmieniona w porównaniu do poprzedniej edycji biegu. Jednak wydaje się, że ta z 31 maratonu była znakomita by nie powiedzieć idealna. Ostatnie zmiany mają na celu zdecydowanie uatrakcyjnić imprezę i to doskonale udaje się jej organizatorowi. Wyraźnie widać też jak trasa maratonu wciska się coraz bardziej do „serca” stolicy, co świadczy o tym, że zyskuje on na znaczeniu ale też staje się coraz bliższy jej mieszkańcom i jej władzom.  
Na przestrzeni ostatnich kilku lat maraton zmienił się bardzo mocno. Teraz jest to impreza światowego wymiaru. Pewnie wiele można by było wymienić sukcesów organizacyjnych ale by o tym wiedzieć najlepiej jest przekonać się samemu. 32. Maraton Warszawski odbędzie się już niebawem, w ostatnią niedzielę września 2009 roku i znów pewnie będzie jeszcze lepszy!!!

Jang w wersji pacyfistycznej - fot. Miodzio

 
©2008-2009 KB Galeria Warszawa, Powered by Joomla! 1.5
Ask ve Sevgi  - Ask ve Sevgi sitesi - Ask ve sevgi blogu - Ak ve sevgi - ak ve Sevgi sitesi