Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates


statystyka
Toruńskie pierniki z Tadeuszem Spychalskim Drukuj Email
Wpisany przez Tomir   
niedziela, 16 sierpnia 2009 22:25

W dniu 08.08.2009 roku odbył się już po raz ósmy w Touniu Rekreacyjny Top-Cross Maraton z Tadeuszem Spychalskim, zorganizowany w głównej mierze właśnie przez niego. Wśród około sześćdziesięciu biegaczy, którzy wzięli w nim udział, barwy Galerii reprezentowali; Gosia, AnKa i tomir. Impreza ta miała charakter typowo towarzyski stąd też i taka frekwencja. Formuła taka zapewne nie wszystkim odpowiada, gdyż charakteryzuje ją właśnie zazwyczaj mała frekwencja, a do tego brak rozgłosu i co za tym idzie brak możliwości "pokazania się". Często też trasa takiego biegu jest trudna i mocno „zakręcona”. Bywa tak, że podczas takiego biegu na trasie brakuje podstawowych rzeczy. Jednak w przypadku tego biegu było zupełnie inaczej...



Niczego w nim nie brakowało. Były na tarasie napoje, z których można było korzystać co jakieś 1300 metrów. Tyle właśnie wynosiło jedno okrążenie, a było ich do pokonania w sumie 32. Było też słońce, które ostro przygrzewało od samego rana i ani jedna chmurka nie zasłoniła go choćby na chwilkę. Całe szczęście, że bieg odbywał się w parku bo dzięki temu na części trasy można było znaleźć schronienie w cieniu drzew. W związku z tym jak łatwo się domyśleć była też i wysoka temperatura. Nie można w tym biegu pominąć ukształtowania terenu, które było mocno „pofałdowane”, o zróżnicowanym podłożu, od betonowego począwszy, poprzez szutrowe, piaszczyste i trawiaste ścieżki. Ponadto na trasie był jeden duży podbieg i dwa mniejsze. Przeliczając je przez ilość okrążeń liczba podbiegów robi się już dosyć znaczna. To wszystko sprawia, że maraton ten należy zaliczyć do kategorii tych trudniejszych, lub jak kto woli cięższych, a jeszcze inaczej mówiąc daje on mocno w d...




Wracając do sporej ilości okrążeń, można taki stan rzeczy rozpatrywać w kategoriach wad i zalet.

Zalety;
* z każdym kolejnym okrążeniem pogłębia się nasza znajomość malowniczej trasy,
* zgubienie się na takiej trasie jest mało prawdopodobne,
* punkt odżywczy jest bardzo często i zawsze wiemy, kiedy się go spodziewać,
* na całej trasie spotyka się innychz awodników, nawet przy małej liczbie uczestników,
* w przypadku startu zawodników z jednego klubu Ci szybsi mają okazję co jakiś czas spotkać na trasie znajomego i odwrotnie.

Wady;

* monotonia trasy i pojawianie się efektu "deżawi",
* przy liczeniu okrążeń można stracić rachubę,
* utrudnione monitorowanie zawodnika/czki, z którym chce się rywalizować.

W podsumowaniu VII TC Martonu z Tadeuszem Spychalskim wszyscy Galernicy, którzy wzięli w nim udział i ukończyli go uznali, że był on bardzo udany. Szczególnie dla Gosi, która zajęła w nim trzecie miejsce wśród kobiet. Natomiast czasy jakie osiągnęli stały się sprawą zupełnie drugorzędną. Ważniejsze było to, że przed biegiem zwiedzili nowiutki i piękny stadion żużlowy...



...a po biegu cała trójka Galerian udała się na toruński rynek do firmowego sklepu zakładów Kopernik gdzie dokonała zakupów pysznych i świeżych pierniczków.


Naprawdę, ja pierniczę, pycha.


Tomir

 
©2008-2009 KB Galeria Warszawa, Powered by Joomla! 1.5
Ask ve Sevgi  - Ask ve Sevgi sitesi - Ask ve sevgi blogu - Ak ve sevgi - ak ve Sevgi sitesi