|
Mimo niezbyt pozytywnych zapowiedzi, pogoda 25.07 okazała się łaskawa zarówno dla biegaczy jak i kibiców. Jak zwykle na Biegu Powstania Warszawskiego nie mogło zabraknąć silnej reprezentacji KB Galeria. W końcu nasze czerwono-żółte barwy klubowe nieprzypadkowo są identyczne, jak barwy Miasta Stołecznego Warszawy.
Już o 19.00 na zawodników, oprócz tematycznego wystroju placu przed budynkiem stadionu Polonii i powstańczych piosenek, czekała bardzo długa kolejka po pakiety startowe. Przeniesienie startu z wąskich ścieżek AWF do centrum miasta było dobrym posunięciem. Ostatecznie bieg na obu dystansach (5 i 10 km) ukończyło 2639 zawodników. Na AWF mogłoby wystartować zaledwie kilkaset osób.
Trasa tegorocznego biegu prowadziła po śladach walk powstańczych. Biegliśmy 2 okrążenia m.in. przy budynku Sądu Najwyższego, ul. Miodową, Krakowskim Przedmieściem, ul. Karową oraz Wybrzeżem Gdańskim. Całość wieńczył niespełna kilometrowy podbieg na ul. Sanguszki.
Członkowie brygady Galeria w osobach: Ania emce, Dżastin, Śnieżka, Gazela, Grej, mbucz, maine_coon, pierwszygal, Rumi, Bohdan, Elemelek, Miodzi oraz betiG z najmłodszym Mateuszkiem gotowi do zrywu powstańczego punktualnie o 20.45 ruszyli do boju z ul. Konwiktorskiej. Chyba jeszcze nigdy nie udało się zgromadzić na jednym biegu aż 14(!) reprezentantów Galerii, stanowiących już konkretną drużynę bojową. Strategiczne rozstawnie Galerników na trasie biegu pozwoliło na sprawne przeprowadzenie akcji.
 Wszystko działo się pod osłoną nocy, stąd niezastąpiona była pomoc kibiców, którzy światłem zniczy pomagali odnaleźć zawodnikom drogę do mety (miedzy innymi dwie piękne żony mbucza i maine-coona w zaawansowanych ciążach). Nagle na ulicy Miodowej słyszymy strzały wybuchy, krzyki… niepewność trwa tylko chwilę. Okazuje się, że są to dźwięki pochodzące z powstańczych inscenizacji, które przygotowali na trasie biegu organizatorzy.
Po 5 km biegu ulicami Warszawy, oczom Galerników ukazuje się baner z napisem „Meta”, o nieco naruszonej przez wroga konstrukcji. Na szczęście dzielni Organizatorzy siłą swoich ramion ratują sytuację, umożliwiając zawodnikom przekroczenie linii mety. Mimo, iż wielu uczestników postanowiło zakończyć swoją walkę w tym miejscu, Galernicy ocierają pot z czoła i postanawiają pokonać kolejne 5km trasy.
 Jako pierwsza sygnał zakończenia akcji dała Gazela, która we wspaniałym stylu zwycięża na dystansie 10 km (dzięki temu KB Galeria na jeden dzień znalazła się na czołówkach wszystkich gazet – dziękujemy!), za nią bezpiecznie do mety opromieniona sławą zwycięzców, zgodnie ze starannie zaplanowaną operacją pojawiała się reszta Galerników.
Z pewnością wszyscy Galernicy stawią się na starcie Biegu Powstania Warszawskiego już za rok (już z nowymi członkami KB Galeria – sekcją juniora:)
maine_coon & mbucz
zdjęcia: maratonczyk.pl 


|