10 km w Platerowie

VI-2013 frontPlaterów to mała miejscowość położona w województwie mazowieckim, w powiecie łosickim przy drodze krajowej nr 19 Białystok – Rzeszów. To właśnie tu w niedzielę 30 czerwca 2013 roku odbyły się Dni Platerowa. Wśród wielu przewidzianych na ten dzień imprez był także bieg na dystansie 10 kilometrów pod nazwą BIEG PRZEZ PLATERÓW – PODLASKA DYCHA, którego partnerem była Lidia Chojecka. Dla mnie bieg ten był najważniejszą częścią uroczystości oraz pierwszym dystansem dziesięciokilometrowym, z którym zmierzyłem się po długiej przerwie.

VI-2013 048

Po udanych startach na dystansach pięciokilometrowych (o których pisałem w poprzednich relacjach) przyszedł czas by podjąć wyzwanie „dychy”. Wybór Platerowa był nieco przypadkowy ale też i przemyślany. Mały bieg, niedaleko od Siedlec łączący przyjemne z pożytecznym, czyli mogłem w ten sposób odwiedzić rodzinę i pobiegać albo odwrotnie…

VI-2013 044

Jak to bywa ostatnio w naszym kraju tak i w Platerowie ładna pogoda przed biegiem zmieniła się w deszczową w chwili startu. Przelotny deszcz ma jednak to do siebie, że tak samo jak szybko się pojawia  równie szybko przechodzi. Przeszedł tak mniej więcej po przebiegnięciu pierwszej pętli trasy (Aktywna mapka tutaj). Zdołał jednak nieźle zmoczyć uczestników. Taka ochłoda na początku biegu sprawiła, że przyjemnie biegło się w jej dalszej części.

VI-2013 045

Moim założeniem było ukończenie biegu. Jednak w trakcie postanowiłem utrzymać dobre tempo z pierwszego kilometra wynoszące 5,00. Udało się. Zszedłem nawet poniżej 50 min. Mój ostateczny czas to 49.33. I tak jak każdy uczestnik tego przedsięwzięcia mogłem też cieszyć się z pięknego medalu. Najlepsi zaś otrzymali puchary oraz nagrody pieniężne i rzeczowe, które wręczała sama Lidia Chojecka.

VI-2013 080

Z tego co mi wiadomo w godzinach wieczornych atmosfera bardziej się rozluźniła pod wpływem muzyki disco polo, którą zaserwowali RAJMUND, CASANDRA i zespoły WIZARD oraz 4 EVER. Nazwy tych wykonawców i zespołów nic mi jednak nie mówią a i też nic wam o tym wydarzeniu nie powiem bo zaraz po biegu udałem się do domu nie czekając do wieczora. Pozdrawiam.

tomir

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *