Monthly Archives: Czerwiec 2013

Pięć Kilometrów w Piasecznie

piaseczynska-piatkaZachęcony udanymi zawodami, jakimi był „Bieg Szczęścia” postanowiłem ponownie zaliczyć jakiś bieg. Tym razem nie musiałem szukać daleko. W mojej miejscowości wyznaczono na dzień 1 czerwca 2013 roku Piaseczyńską Piątkę. Impreza była zorganizowana na zlecenie Gminy Piaseczno przez Stowarzyszenie Kondycja. Bieg główny liczył 5 km, ale były też biegi towarzyszące dla dzieci. W tej sytuacji wybór był dla mnie prosty i oczywisty. Nie dość, że taka impreza była rozgrywana na miejscu to jeszcze w dzień dziecka, co stanowiło dodatkową atrakcję dla mojej córki, która wzięła udział w biegu rodzinnym na dystansie 1 kilometra.  Czytaj więcej

VI Bieg Truskawki

dsc05605Wpis pochodzi z Bloga Janka Golenia: http://jang.blox.pl

26 maja 2013 r. już po raz szósty na szlakach turystycznych Kampinoskiego Parku Narodowego rozegrano Bieg Truskawki. Bieg główny na dystansie 10 km ukończyło 235 osób, w tym 58 damsko-męskich par, 31 startujących indywidualnie kobiet oraz 88 startujących indywidualnie mężczyzn. W sumie wystartowało 90 pań, stanowiąc ponad 38% wszystkich uczestników. Po raz pierwszy bieg główny poprzedziły dwa krótkie wyścigi dziecięce. Roczniki 2007 i młodsze startowały na dystansie około 150 m, a 2006 i starsze na dystansie około 300 m. Nagrodami były tu słodycze, a najmłodsi gonili łosia, który jest symbolem Puszczy Kampinoskiej. Czytaj więcej

tomirowy Bieg Szczęścia

logoBiegSzczesciaPo niemal rocznej przerwie wreszcie udało mi się wystartować w zawodach. Zaliczyłem pięć kilometrów w Biegu Szczęścia. Choć wybór imprezy był zupełnie przypadkowy to jej nazwa wydaje się dla mnie bardzo trafna. Jestem szalenie zadowolony, że znów mogę być wśród biegaczy. Mogę biegać. Wiem, że dystans pięciu kilometrów to niezbyt wiele, tym bardziej, że mam już za sobą kilkadziesiąt maratonów, ale teraz najważniejsze jest to, że „wracam”. Zaczynam bieganie od nowa a przynajmniej tak właśnie się czuję i podobnie postępuję. Jeszcze nie tak dawno zaczynałem biegać a właściwie człapać po kilka minut, by w biegu ciągłym dojść do piętnastu minut. Teraz w tempie niezbyt szybkim biegam 30 minut. I myślę, że tak samo będzie z zawodami. Teraz zaczynam od pięciu kilometrów by przejść do dziesięciu. Przyjdzie być może też czas i na wiele więcej. Czytaj więcej