Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates


statystyka
Brolobet - półmaraton Dania –Szwecja Drukuj Email
Wpisany przez Dżastin   
poniedziałek, 05 lipca 2010 22:01

12 czerwca miałam okazję wystartować dzięki uprzejmości kolegów firmowych z Danii w jubileuszowym 10 -tym półmaratonie na moście Øresund łączącym Danię i Szwecję. Ubrana w koszulkę z logo Papyrus przebiegłam 21 km i 195 metrów w sobotnie popołudnie. Miasteczko startowe było usytuowane w parku w pobliżu lotniska i stacji metra. Udałam się tam wcześnie rano po odbiór numeru startowego. Zgłaszając się wpisałam strefę czasową. Niestety okazało się, że umieszczono mnie w limicie powyżej 2 godzin. Na całe szczęście otworzyłam kopertę i udało się zmienić strefę startu. Każda strefa czasowa miała innego sponsora. Moim sponsorem była Skanska w kolorze niebieskim.

Organizatorzy - dwa kluby biegaczy z Danii i Szwecji postarali się o obfite zaopatrzenie. Na stolach dla biegaczy i gości były bez limitu napoje izotoniczne, bułki, banany, jogurty. Jako minus mogę podać brak worków do pozostawienia rzeczy w depozycie.Organizatorzy nie mieli nawet worków na śmieci. A było to bardzo istotne, gdyż rzeczy z depozytu były przewożone ciężarówkami z Danii do Szwecji.

Więcej…
 
Maraton w środku Niemiec, Kassel Maraton 2010 Drukuj Email
Wpisany przez Misiek   
piątek, 02 lipca 2010 23:11

Dojechaliśmy wygodnie. Pociąg Berlin-Warszawa Express a potem ICE z Berlina do Kassel to było zdecydowanie najlepsze rozwiązanie na dotarcie do celu. Nie boję się latać ale prędkość 250 km/h z jaką pędzi ICE dziwnie powodowała u mnie dyskomfort.

Same Niemcy jak wiadomo wszystko jest wszystkim potrzebne, nikt nie niszczy bez powodu, a jak buduje to na długie lata, ludzie mają niedzielę wolną, jakby specjalnie na Kassel Marathon.

Zestawy startowe odbieramy w sobotę, ja na maraton, Justyna na połówkę. Zazdroszczę jej, przebiegnie się tylko połówkę a dostanie taki sam medal. Czuję się trochę jak frajer, choć to tylko trema przedstartowa bo generalnie średnio lubię biegać maratony, połówki są znacznie bardziej w moim guście. Miejscowi podpowiadają mi, „przemelduj się” ale przecież maratończyk się nie poddaje, nie przed startem;). Tym bardziej, że jak na razie nie planuję więcej maratonów w tym roku.


Więcej…
 
Błoto, komary i plecak - czyli I półmaraton komandosa Drukuj Email
Wpisany przez maine_coon   
środa, 09 czerwca 2010 22:51

Na niebie ciemne, deszczowe chmury, temperatura ok. 20 stopni i straszny zaduch. Na około mnie sami twardziele z armii i ja w bojowym stroju z plecakiem i w kamaszach. Stoimy wszyscy na stadionie WAT-u w Warszawie. Przed nami 3 pętle po 7km każda. Organizator o ksywie Harcerz, pełniący chyba wszystkie funkcje na raz - w tym spiker, ostrzega przed bardzo dużym błotem i że generalnie „będzie hardkor”.

Punktualnie jak to w wojsku o 10:02 ruszamy na trasę. Zaskoczyło mnie początkowe tempo biegu, gdyż wynosiło ok. 5:20/km. Jak dla mnie zdecydowanie za szybko. Jednak doganiam peleton już na 1,5km. Od tego miejsca jest chyba najfajniejszy odcinek: błoto po kolana, woda trochę wyżej i tylko pozatapiane palety, po których można się poruszać. Niestety, leżą jedna od drugiej w odległości dobrego skoku, co z plecakiem wcale nie jest takie łatwe. Finał przeprawy - mam pełno wody w butach, a tu jeszcze ok. 20km przede mną. 

Więcej…
 
DyMnO 2010 według janga Drukuj Email
Wpisany przez jang   
środa, 23 czerwca 2010 22:22

29 maja 2010 r. po raz kolejny rozegrano uznaną już w świecie wielbicieli rajdów przygodowych i orientalistów z całego kraju imprezę o nazwie DyMnO (czyli Długodystansowe Marsze na Orientację). Marszowe to były te zawody przed laty, teraz konkurencji było znacznie więcej: bieg lub marsz na dystansie 10 lub 50 km, rowery na trzech dystansach oraz trasa ekstremalna: bieg + kajak + nartorolki + rower. Szefem zawodów był nasz dobry znajomy, orientalista Andrzej Krochmal.

W tym roku DyMnO rozegrane zostało w okolicach Nieporętu. W konkurencji A-50 (bieg lub marsz na 50 km) wzięło udział trzech reprezentantów KB GALERIA Warszawa: Misiek (Marcin Miśkiewicz), Maine_coon (Jakub Żuber) oraz Jang (Jan Goleń), a także główny sponsor III ERGO Biegu Truskawki Maciej Kaseja, właściciel Centrum Biegowego ERGO i reprezentant teamu Niezła Korba. Było jeszcze pół setki innych piechurów płci obojga.

Więcej…
 
3 maja 2010 roku. Katowice. Silesia Maraton. Drukuj Email
Wpisany przez tomir   
wtorek, 01 czerwca 2010 20:14

Jak donosił organizator maratonu katowickiego impreza ta była zagrożona. Patronat nad nią objęło „mroczne widmo”. Mówiąc poważniej to druga edycja tej imprezy miała się nie odbyć. Tłumaczenie był tu powszechne w ostatnim czasie – KRYZYS!!! To on miał być wszystkiemu winny. Biegacze (i nie tylko oni) doskonale wiedzą, że złym sprawcą jest człowiek i jego niechęć do organizowania tego typu imprez. Człowieka tego należy tu rozumieć jako urzędnika samorządowego, któremu na rozwoju fizycznym społeczeństwa zależy tylko teoretycznie. Zjawisko takie jest powszechnie znane przed wyborami i dlatego też nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Na szczęście zawsze znajdzie się grupa zapaleńców, która mimo przeciwności losu udowadnia, że można. To dzięki takim ludziom tysiące osób na całym świecie biega maratony, zwiedza miasta, a także część z nich pisze relacje, w tym i ja. Przejdźmy zatem do tego co się wydarzyło 3 maja br. w Katowicach…


Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 11
©2008-2009 KB Galeria Warszawa, Powered by Joomla! 1.5
Ask ve Sevgi  - Ask ve Sevgi sitesi - Ask ve sevgi blogu - Ak ve sevgi - ak ve Sevgi sitesi